08-06-2026
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Nowe badanie analizuje koncepcję tzw. „mózgu Boltzmanna", według której nasze wspomnienia i postrzeganie rzeczywistości mogą być jedynie przypadkowym wytworem fluktuacji entropii, a nie zapisem prawdziwej przeszłości.
Autorzy - David Wolpert, Carlo Rovelli i Jordan Scharnhorst - przyglądają się temu problemowi z nowej perspektywy, łącząc fizykę statystyczną i kosmologię.
Kluczowy problem wynika z napięcia w fizyce: z jednej strony mamy drugą zasadę termodynamiki, według której entropia rośnie, co nadaje czasowi kierunek. Z drugiej strony twierdzenie H Boltzmanna jest symetryczne czasowo, czyli nie wskazuje jednoznacznie, w którą stronę czas „płynie". To prowadzi do zaskakującego wniosku: teoretycznie bardziej prawdopodobne jest, że nasze powstały losowo, niż że odzwierciedlają rzeczywistą historię.
Aby lepiej zrozumieć ten problem, badacze stworzyli formalne ramy analizy, które uwzględniają różne założenia dotyczące czasu i entropii. Ich praca łączy hipotezę mózgu Boltzmanna z tzw. „hipotezą przeszłości", zakładającą, że wszechświat zaczął się od stanu niskiej entropii.
Istotne znaczenie ma to, które momenty w czasie uznajemy za punkt odniesienia - obecny stan czy początkowe warunki Wielkiego Wybuchu.
Naukowcy wskazują, że wiele wcześniejszych argumentów zawiera błędne koło rozumowania: założenia o przeszłości służą do potwierdzania wniosków, które następnie uzasadniają te same założenia. Badanie nie rozstrzyga problemu, ale porządkuje go, oddzielając prawa fizyki od interpretacyjnych założeń i pomagając lepiej zrozumieć naturę czasu, entropii i .
Na podstawie: