Strona głównaStyl życiaPracownik banku uchronił 77-latkę przed utratą oszczędności

Pracownik banku uchronił 77-latkę przed utratą oszczędności

Dzięki odpowiedniej reakcji pracownika jednego z banków 77-letnia mieszkanka Lublina nie straciła swoich oszczędności. Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta i poinformował ją, że jej pieniądze na lokacie są zagrożone przez hakerów. 77-latka miała wypłacić 60 tysięcy złotych i tym samym pomóc w schwytaniu oszustów.
Pracownik banku uchronił 77-latkę przed utratą oszczędności [Fot. bluebat - Fotolia.com] Do usiłowania wyłudzenia pieniędzy metodą „” doszło w Lublinie. Na telefon stacjonarny 77-latki zadzwonił mężczyzna, podając się za policjanta „Andrzeja Stępnia” poinformował, że przeprowadza akcję hakerską. Następnie wypytał o konta i lokaty bankowe oraz o pieniądze na nich się znajdujące. Później poinformował, że hakerzy mają duplikaty dowodów osobistych jej i męża oraz, że włamali się na ich konto. Oświadczył, że kobieta musi udać się do banku i wypłacić wszystkie oszczędności, uzyskał od niej również numer telefonu komórkowego oraz zabronił jej się rozłączać.

Kiedy 77-latka zjawiła się w jednym z banków przez przypadek rozłączyła się, wtedy przekazała telefon pracownikowi banku. Ten zadzwonił na numer rzekomego policjanta i od razu zorientował się, że ma do czynienia z oszustem. Wtedy fałszywy funkcjonariusz rozłączył się i już więcej nie zadzwonił. Dzięki właściwej reakcji pracownika banku kobieta nie padła ofiarą oszusta i nie straciła 60 000 zł, bo tyle miała zamiar wypłacić.

Policja przypomina, że w przypadku mechanizm działania przestępców jest prosty i w każdym przypadku odbywa się według podobnego scenariusza. Telefonując, sprawca podaje się za funkcjonariusza policji lub członka rodziny. Podczas rozmowy w rozmaity sposób zdobywa zaufanie starszych ludzi i wykorzystując ich łatwowierność i dobre serce, nakłania do udzielenia pożyczki lub przekazania pieniędzy, które ma pomóc w schwytaniu oszutów. Po uzyskaniu takiej obietnicy dzwoniący zazwyczaj informuje, że po odbiór pieniędzy zgłosi się jego znajomy. Naiwne i chcące pomóc osoby, wręczają pieniądze pośrednikowi. Zaraz potem ślad po pieniądzach i oszustach się urywa.

Prawdziwi policjanci o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy.

 

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Uniwersytety Trzeciego Wieku
  • Pola Nadziei
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Kosciol.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X