24-08-2024
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Pranie odzieży powoduje uwalnianie mikrowłókien, ale okazuje się, że jej suszenie jest pod tym względem gorsze - pojedyncza suszarka może wyrzucić do 120 milionów mikrowłókien rocznie, znacznie więcej niż z pralka.
Mikrowłókna mogą pochodzić z naturalnych, takich jak , lub syntetycznych, takich jak poliester. Uwalnianie mikrowłókien do środowiska budzi obawy, ponieważ mogą one wchłaniać i transportować zanieczyszczenia na duże odległości. Same włókna mogą powodować podrażnienia w przypadku połknięcia lub wdychania.
Wcześniej wykryto, że mikrowłókna odrywają się podczas prania i dostają do środowiska. Teraz oceniono proces odrywania się mikrowłókien z odzieży bawełnianej i poliestrowej w suszarce.
Oddzielnie suszono ubrania wykonane z poliestru i bawełny w suszarce bębnowej wyposażonej w rurę wentylacyjną. Po tym, jak maszyna działała przez 15 minut, zebrano i policzono mikrowłókna unoszące się w powietrzu.
Jak się okazało, w obu typach odzieży powstają mikrowłókna, co wynika z tarcia ubrań podczas ich przewracania się. W przypadku obu tkanin suszarka wypuściła od 1,4 do 40 razy więcej mikroskopijnych fragmentów niż te, które wygenerowały pralki w poprzednich badaniach dla tej samej ilości .
Odkryto również, że uwalnianie mikrowłókien poliestrowych wzrasta wraz z większą ilością ubrań w suszarce, podczas gdy uwalnianie mikrowłókien bawełnianych pozostaje stałe niezależnie od wielkości wsadu.
Oszacowano też, że co roku w przeciętnej suszarce w kanadyjskim gospodarstwie domowym wytwarza się i uwalnia do powietrza na zewnątrz od 90 do 120 milionów mikrowłókien. Według naukowców, aby kontrolować uwalnianie tych mikrowłókien, należy zastosować dodatkowe systemy filtracji do otworów wentylacyjnych suszarki.
Na podstawie: