24-02-2026
zmień rozmiar tekstu
A+ A-
Powszechnie uważa się, że zachowania kompulsywne więżą ludzi w „pętli nawyku", która przejmuje kontrolę nad samokontrolą. Nowe badania sugerują jednak, że to wyjaśnienie może być niepełne.
Przez wiele lat zachowania kompulsywne tłumaczono tym, że ludzie wpadają w „pętlę nawyku", która przejmuje kontrolę nad ich zachowaniem. Nowe badania Uniwersytetu Technologicznego w Sydney, oparte na eksperymentach na szczurach, podważają to długo utrzymywane założenie.
występują w wielu zaburzeniach psychicznych, w tym w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym, zaburzeniach związanych z używaniem substancji psychoaktywnych oraz w zaburzeniu hazardowym. W takich przypadkach ludzie powtarzają określone czynności, nawet gdy wiedzą, że ich konsekwencje są szkodliwe. Łącznie schorzenia te dotykają milionów osób na całym świecie.
Dlaczego winą obarczano nawyki
Jak wyjaśnia neurobiolożka Laura Bradfield, nawyki zwykle pełnią ważną funkcję. Pozwalają działać „na autopilocie" podczas rutynowych czynności, takich jak mycie zębów czy jazda dobrze znaną trasą, uwalniając zasoby umysłowe do skupienia się na innych sprawach.
- Jeśli jednak podczas jazdy samochodem na drogę wejdzie dziecko, nagle uświadamiamy sobie otoczenie i skupiamy się na tym, co robimy. Oznacza to odzyskanie świadomej kontroli, rozważenie możliwych konsekwencji i dostosowanie zachowania - mówi dr Bradfield.
- W przypadku , takich jak nadmierne rąk czy granie na automatach, dominowało przekonanie, że są to utrwalone nawyki, przez co ludziom trudno się z nich uwolnić i odzyskać kontrolę poznawczą. Badania obrazowe mózgu pokazują, że u osób z zaburzeniami kompulsywnymi często występuje stan zapalny w prążkowiu - obszarze mózgu odpowiedzialnym za wybór działań. Postanowiliśmy więc sprawdzić, czy wywołanie stanu zapalnego w tym obszarze u szczurów zwiększy zachowania nawykowe - wyjaśnia.
Stan zapalny zmienia sposób podejmowania decyzji
Przeanalizowano, jak szczury uczą się i kontrolują swoje działania. Okazało się, że wywołanie stanu zapalnego w prążkowiu przesuwało zachowanie w stronę bardziej świadomego, wymagającego wysiłku podejmowania decyzji, a nie automatycznych nawyków.
- Ku naszemu zaskoczeniu zwierzęta stawały się bardziej ukierunkowane na cel i nadal dostosowywały swoje zachowanie do efektów działań, nawet w sytuacjach, w których zwykle dominują nawyki - wskazuje dr Bradfield.
Powiązano ten efekt z działaniem astrocytów - gwiaździstych komórek mózgu wspierających neurony. Stan zapalny powodował ich namnażanie się i zakłócanie pracy pobliskich skupisk neuronów odpowiedzialnych za ruch i podejmowanie decyzji.
Nowe spojrzenie na źródła kompulsji
Takie ustalenia mogą zainteresować psychologów, psychiatrów, pacjentów i opiekunów pracujących z zaburzeniami kompulsywnymi. Wyniki sugerują, że w niektórych przypadkach zachowania kompulsywne mogą wynikać nie z niedoboru kontroli, lecz z jej nadmiaru - choć sprawowanego w niewłaściwy sposób.
Autorzy wskazują, że leki ukierunkowane na astrocyty i redukujące neurozapalenie, a także ogólne działania przeciwzapalne, takie jak aktywność fizyczna czy lepsza jakość snu, mogą otworzyć nowe możliwości leczenia.
- Wiele zachowań kompulsywnych nie pasuje do hipotezy nawyku. Jeśli ktoś nieustannie myje ręce z obawy przed zarazkami, nie robi tego bezrefleksyjnie - świadomie decyduje się na ten wysiłek - podkreśla dr Bradfield.
- Nasze wyniki oferują nowe wyjaśnienie tych zachowań, sprzeczne z dotychczasowym poglądem. Na tej podstawie możliwe jest opracowanie nowych terapii i interwencji, które skuteczniej pomogą w leczeniu tych chorób i zaburzeń - dodaje.
Na podstawie: