Strona głównaStyl życia3 powody utrudniające znalezienie życiowego celu

3 powody utrudniające znalezienie życiowego celu

Podobno trzeba mieć w życiu cel i uparcie do niego dążyć, bo tylko tak da się go osiągnąć. Podstawowe pytanie brzmi jednak: „jaki?" Ma być jeden czy wiele? Ma dotyczyć wszelkich dziedzin czy tylko wybranych? Ma być bardzo ambitny, czy wystarczy „poprzestać na małym?" Odpowiedź jest prostsza niż można by pomyśleć...
3 powody utrudniające znalezienie życiowego celu Zanim podana zostanie recepta, konieczna jest dobra diagnoza. Dobrze jest - i te wielkie, i te zupełnie niewygórowane. Trzeba je jednak umiejętnie wybierać, a z tym wydajemy się mieć najwięcej problemów.

Jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia, że celem życia jest awans społeczny, imponująca kariera, gromadzenia dóbr, bądź zdobycie władzy. Nawet jeśli uświadamiamy sobie pułapki wszechobecnej presji , trudno nam się wyzwolić z określonego sposobu myślenia o tym, co oznacza . Dość łatwo przywiązujemy się do złudzeń.

Być może jednak „celowe życie" nie musi wiązać się tym, jak zarabiasz pieniądze. Trudno jest zmienić powszechną perspektywę i znaleźć najwartościowszy cel, jaki stanowi poznanie samego/j siebie rozwój. Oto dlaczego tak wielu ludziom niełatwo to osiągnąć.

Brak samodzielności

Socjalizowanie, a w jego ramach wskazywanie na autorytety i przywództwo, to zupełnie normalny proces. Niemniej jednak niektórzy internalizują takie lekcje w niewłaściwy sposób - przerzucają to także na najbardziej osobiste sprawy, takie jak życiowe cele, i nie kierują się własnymi przekonaniami.

Oczywiście wspaniałą jest sytuacja, gdy ma się kogoś mądrego, kto nas ukierunkuje, mentora, na którym można polegać. Jednakże, po pierwsze zbyt często czynimy takimi osoby, których życiorys wpasowuje się do nazbyt ogólnej matrycy sukcesów i porażek. Po drugie natomiast, zdarza się, że ci, którzy chcą mieć na nas największy wpływ, wcale w nas się nie wsłuchują, ale starają się nas wpasować w wyznawane przez nich schematy. Nie warto przekazywać inicjatywy innym w tak ważnych dla nas sprawach.

Kariera ważniejsza niż pasja

Nierzadko bywa tak, że chętniej wybieramy konformizm zamiast stawiać sobie ważne cele. A to m. in. dlatego, że mamy wdrukowany schemat listy "sukcesów": skończyć dobrą szkołę, znaleźć żonę/męża, mieć dzieci, zdobyć dobrze płatną stabilną pracę (najlepiej, gdy jej wykonywanie jest uważane za prestiżowe). Trudno więc o miejsce na puszczenie wodzy fantazji i swobodne wybieranie drogi życiowej.

Gdy zaś jesteśmy zajęci wykonywaniem tych wszystkich zadań, zwyczajnie nie mamy czasu na zadawanie sobie pytań „czy to właśnie czyni mnie osobą spełnioną?". Zresztą, gdy dość dobrze nam się powodzi, takie pytania przez nas samych i przez innych uważane są za „szukanie dziury w całym". Jasne, że nie chodzi o przewracanie wszystkiego „do góry nogami", ale może nie warto przedkładać kariery nad pasję, a raczej starać się, by to pasja stała się karierą... wszystko zależy od ceny, jaką trzeba zapłacić za zmiany czy działanie wbrew trendom.

Strach

Wiąże się z wszystkim tym, co napisane powyżej. Skoro wypracowanie stabilizacji wymaga czasu i określonych poświęceń, trudno z niej zrezygnować. Zresztą, nawet jeśli nie osiągnęliśmy tego, co zamierzyliśmy, to nie chcemy zejść z obranej ścieżki, bo wiąże się to z jeszcze większymi kosztami (bywa, że i emocjonalnymi, i finansowymi).

Ponownie - nie chodzi nam o parcie pod prąd za wszelką cenę, czy wielkie wyrzeczenia, rzecz w odwadze, która - współdziałając z rozsądkiem - przynosi zmiany na lepsze. „Lepsze" w tym wypadku oznacza to, do czego czujemy powołanie, coś, w czym czujemy się świetni i wiemy, że robienie tego przyniosłoby nam dużo satysfakcji.

Jak to osiągnąć? To banał, ale warto go od czasu do czasu powtórzyć. Po pierwsze trzeba być ze sobą uczciwym i wyartykułować swoje potrzeby; po drugie, mieć rozeznanie w sytuacji i ocenić, jak można działać (np. realizować pasję po czasie pracy zarobkowej i szukać możliwości uczynienia z niej nowego źródła zarobkowania); po trzecie - przystąpić do działania i nie odkładać tego „na zaś".

Skomentuj artykuł:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

OSIEM + SZEŚĆ =

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

REKLAMA

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • Umierać po ludzku
  • Hospicja.pl
  • Akademia Pełni Życia
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Oferty pracy

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X