|
|
![]() |
Wędliny: za dużo wody, za mało mięsa
Inspektorzy nie stwierdzili nieprawidłowości w zakresie oceny organoleptycznej wędlin oraz konserw sterylizowanych z mięsa czerwonego.
Nieprawidłowości w zakresie parametrów fizykochemicznych dotyczyły głównie zawyżonej zawartości wody i tłuszczu oraz zaniżonej zawartości białka w stosunku do deklaracji producenta. Zawyżona zawartość wody oraz zaniżona zawartość białka zostały uznane za zafałszowania.
Nieprawidłowe znakowanie stwierdzono w przypadku 91 partii przetworów z mięsa czerwonego (37,4% skontrolowanych partii). Większość poddanych kontroli partii wędlin wykazała jednocześnie nieprawidłowości w zakresie kilku wymagań dotyczących oznakowania. Do najczęściej stwierdzonych nieprawidłowości należał nieprawidłowy wykaz składników (brak w wykazie składników wszystkich surowców użytych do produkcji, w tym substancji alergennych i dozwolonych substancji dodatkowych). Podawano także większą, niż wynikało to z receptury, ilość procentową mięsa w wyrobie gotowym (nieprawidłowości te zostały uznane za zafałszowania). Niektórzy producenci podawali informacje wprowadzające konsumenta w błąd co do rodzaju produktu, np. stosowali dwie różne nazwy w oznakowaniu tej samej wędliny (ta nieprawidłowość również została uznana za zafałszowanie).
Wyniki przeprowadzonej kontroli dowodzą, iż rozpiętość parametrów przy produkcji asortymentu oferowanego pod tą samą nazwą lub należącego do tej samej grupy wędlin, jest szeroka.
Dla kiełbas suszonych producenci deklarują zawartość wody od 30% do 75%, podczas gdy Polska Norma dopuszcza dla tej grupy wędlin zawartość wody na poziomie nie więcej niż 55% dla kiełbas suszonych średnio rozdrobnionych oraz 59% dla kiełbas suszonych grubo rozdrobnionych.
Zawartość wody w kiełbasach podsuszanych, wg Polskiej Normy powinna być na maksymalnym poziomie 63%, natomiast wg norm zakładowych, jakie deklarują producenci, zawartość wody jest na poziomie od 55% do 79%.
W przypadku zawartości tłuszczu można zauważyć dużą rozpiętość wartości - dla kiełbas suszonych producenci deklarują zawartość tłuszczu na poziomie nie więcej niż 15% lub nie więcej niż 48%, natomiast dla kiełbas podsuszanych nie więcej niż 18% lub nie więcej niż 50%. Polska Norma dopuszcza zawartość tłuszczu na poziomie nie więcej niż 30%, 45% i 40%, odpowiednio dla kiełbas suszonych grubo rozdrobnionych, średnio rozdrobnionych i kiełbas podsuszanych.
Tagi: jakość wędlin, mięso, woda, wędliny, żywność
29-05-2010
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
09:18:37, 07-02-2011 ewiko
Od roku kupuję wędlinkę od znajomego gospodarza. Robi je raz w miesiącu z własnych świnek. Kupuję taką ilość aby było co jeść przez ten okres a nadwyżkę mrożę. Wolę takie wyjście niż kupowanie "pranej" kiełbaski. O różnicy w smaku i zapachu nie wspomnę bo każdy kto sam robi szyneczkę wie o tym doskonale... -
10:29:04, 07-02-2011 wawik
Cała przyjemność jest wtedy, jeśli samemu się zrobi. -
11:54:48, 07-02-2011 ewiko
Z całą pewnością..... ale ja nie mam bladego pojęcia o sztuce robienia wędlin. Ani pojęcia ani możliwości. Ale jestem szczęśliwa że mam dojście do takich wyrobów. -
12:00:03, 07-02-2011 wawik
Znam takich setki co robią swoje sery, pieką chlebki, robią piwo i pędzą i wędzą. -
16:19:40, 07-02-2011 Eliza2
Mąż twierdzi, że smakują wszystkie tak samo.Cytat:Napisał wawikO wędlinach marketowych - jaki mają smak? to ja zapomniałem 20 lat tamu i każdego namawiam. -
20:43:22, 21-02-2011 Opcja
firmy mają na celu ilość a nie jakość, dlatego coraz gorsze sa produkty
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA













